Członkowie zespołu One Direction - Harry , Louis , Zayn , Niall i Liam.
___________________________
Przepraszam , żę bohaterowie dopiero teraz , ale jakoś nie mogłam znaleźć odpowiednich zdj.; /
<3
Kolorowych.<3
Nat. - X '
poniedziałek, 19 marca 2012
2. Life from the beginning.
Teraz mam 18 lat . Pracuje w sklepie muzycznym . Pierwsze spotkanie bede miala dopiero pojutrze wiec jutro pojde pospacerowac po Londynie..kupie jeszcze cos do jedzenia i koszulki z nadrukami..moze z flagą Wielkiej Brytanii..i z nadrukiem Londynu. Chcialabym jeszcze kupić ziellone trampki , ale czy kupie.? niewiem. Sie zobaczy.; D. Okolo 22:00 usiadłam na łóżku , wzięłam gitarę , zeszyt i zaczęłam coś grać i śpiewać . Na początek smutnee piosenki , a potem układałam żywsze , weselsze. Okolo 24:00 poszłam spać ..zasnełam niemalże odrazu . Rano obudziłam sie o 10:00 , zjadłam NORMALNE śniadanie , czyli naleśniki z nutellą i do tego kawa. Po śniadaniu poszłam do łazienki , odświeżyć się ubrać i uczesać. Z łazienki wyszłam w zielonych rurkach , luźnej , czarnej koszulce z nadrukiem w kolorach reggae , w rospuszczonych włosach i czarnych trampkach..a żemyki na rękach miałam zawsze. Wzięłam mp3 i telefon , który schowałam do kieszeni i wyszłam z mieszkania na spacer po Londynie. Zamknęłam drzwi biorąc wcześniej portfel , bo miałam iść na zakupy. Od 12:00 do 16:00 zwiedzałam Londyn..był piękny. Potem poszłam do galerii po ciuchy i na koncu wstąpiłam do spożywczaka po coś do jedzenia.
Wróciłąm do domu o 20:25 , Włączyłam film , który wcześniej kupiłam i zrobiłam sobie tosty na kolację. Na deser kupiłam lody , Po filmie i kolacji poszłam do łazienki . Wzięłam prysznic i przebrałam się w moja pidżame , czyli krótkie spodenki i luzna koszulke. Przed zaśnięciem zobaczyłam jeszcze do laptopa . Założyłam sobie twittera i dodalam pierwszy twit : " wszystko od początku , życie na nowo " po czym siegnęłam po gitare i zagrałam pare piosenek. o 24:00 zasnęłam. Jutro czekało mnie spotkanie..pierwsze spotkanie w pracy.
O 8:00 musiałam wstać , żeby zdązyć do sklepu na 10:00 . Odświeżyłam się , przebrałam w czarne rurki , żółtą , luźną koszulkę z nadrukiem w czarnym kolorze , a do tego żółte trampki i bandane koloru żółto - czarnego na rozpuszczone włosy. Na śniadanie wypiłam tylko kawę , bo nie byłam specjalnie głodna. 9:30 pojechalam taksówką do pracy ..nie była daleko więc dojechalam w 15 minut . Przed otwarciem miałam jeszcze trochę czasu więc poszłam do sklepu na przeciwko ..byl to sklep taneczny , z różnymi filmami , ciuchami itd..oczywiście wszystko związane z tańcem . Kupiłąm trzy filmy i szare , dresowe spodnie do tańca . Nigdy nie próbowałam tańczyć..teraz miało się to zmienić . Zycie z muzyką i tańcem..to było cooś. Szybkim krokiem ruszylam w strone kasy , zaplacilam i udałam się do mojej pracy. Naszczęście byłam punktualnie.Mój nowy szef miło mnie przywitał i powiedział , że będe pracowała od 10:00 do 15:00 . Pokiwałąm głową na znak , że zrozumiałam ..zaraz weszli klienci. Szukali gitary odpowiedniej dla dziesięcioletniej dziewczynki . Pokazałam im pare gitar ..po chwili wzięłam jedną z nich i zaczęłam grać moją piosenkę. Dziewczynka wzięła drugą gitare , a ja pokazałam jej kilka podstawowych , prostych chwytów..dziewczynka powtarzała po mnie. Pochwaliłam ją i powiedzialam zeby wziela gitare + stroik za darmo. One kupiły ją i dały mi nr telefonu , poniewaz wczesniej je o to poprosiłam.
____________________________________
Cześć.;D
Proosze o komentarze..; *
dzisiaj taki krótki , ale niemialam teraz czaasu.; /
myśle , że co dwa dni bede dodawała rozdzialy..a jak bedzie wiecej komentarzy to codziennie.; ))
Pozdrawiam.
Nat. - X '
Wróciłąm do domu o 20:25 , Włączyłam film , który wcześniej kupiłam i zrobiłam sobie tosty na kolację. Na deser kupiłam lody , Po filmie i kolacji poszłam do łazienki . Wzięłam prysznic i przebrałam się w moja pidżame , czyli krótkie spodenki i luzna koszulke. Przed zaśnięciem zobaczyłam jeszcze do laptopa . Założyłam sobie twittera i dodalam pierwszy twit : " wszystko od początku , życie na nowo " po czym siegnęłam po gitare i zagrałam pare piosenek. o 24:00 zasnęłam. Jutro czekało mnie spotkanie..pierwsze spotkanie w pracy.
O 8:00 musiałam wstać , żeby zdązyć do sklepu na 10:00 . Odświeżyłam się , przebrałam w czarne rurki , żółtą , luźną koszulkę z nadrukiem w czarnym kolorze , a do tego żółte trampki i bandane koloru żółto - czarnego na rozpuszczone włosy. Na śniadanie wypiłam tylko kawę , bo nie byłam specjalnie głodna. 9:30 pojechalam taksówką do pracy ..nie była daleko więc dojechalam w 15 minut . Przed otwarciem miałam jeszcze trochę czasu więc poszłam do sklepu na przeciwko ..byl to sklep taneczny , z różnymi filmami , ciuchami itd..oczywiście wszystko związane z tańcem . Kupiłąm trzy filmy i szare , dresowe spodnie do tańca . Nigdy nie próbowałam tańczyć..teraz miało się to zmienić . Zycie z muzyką i tańcem..to było cooś. Szybkim krokiem ruszylam w strone kasy , zaplacilam i udałam się do mojej pracy. Naszczęście byłam punktualnie.Mój nowy szef miło mnie przywitał i powiedział , że będe pracowała od 10:00 do 15:00 . Pokiwałąm głową na znak , że zrozumiałam ..zaraz weszli klienci. Szukali gitary odpowiedniej dla dziesięcioletniej dziewczynki . Pokazałam im pare gitar ..po chwili wzięłam jedną z nich i zaczęłam grać moją piosenkę. Dziewczynka wzięła drugą gitare , a ja pokazałam jej kilka podstawowych , prostych chwytów..dziewczynka powtarzała po mnie. Pochwaliłam ją i powiedzialam zeby wziela gitare + stroik za darmo. One kupiły ją i dały mi nr telefonu , poniewaz wczesniej je o to poprosiłam.
____________________________________
Cześć.;D
Proosze o komentarze..; *
dzisiaj taki krótki , ale niemialam teraz czaasu.; /
myśle , że co dwa dni bede dodawała rozdzialy..a jak bedzie wiecej komentarzy to codziennie.; ))
Pozdrawiam.
Nat. - X '
poniedziałek, 12 marca 2012
Rozdział 1.
Jestem Julia.
Miałam osiem lat kiedy zmarła moja mama. Długo nie mogłam dojść do siebie . Nie uśmiechałam się , bardzo mało jadłam , codziennie płakałam , bo bardzo mi jej brakowało. Został mi tylko tata , ktory nigdy nie liczyl sie z moim zdaniem. Po dwoch latach prawie pogodziłam sie z faktem , ze jej juz niema. Zaczelam sie nawet usmiechac ..do czasu. Pewnego dnia moj ojciec przyprowadzil do domu kobiete. Wysoka , szczypła , mniej wiecej po trzydziestce , tak jak moj tata. Krótkie , brązowe włosy , zimny wzrok i nie miły uśmiech. Podeszla do mnie i uśmiechnęła się tak jakby miało to oznaczać ` odejdź z tąd , nie wchodź mi w droge..to moje życie ` . Po tej kolacji pełnej smutku i nienawiści do tej kobiety poszłam do pokoju , zamykając sie na klucz i kładąc na łóżko. Schowałam głowe w poduszke i zaczełam płakać..znowu. To wszystko wróciło..wspomnienia , smutek , żal , pustka , samotność. Od tamtej pory zamknęłam się w sobie. Mój ojciec nawet nie zauważył , ze po szkole reszte dnia spedzam w pokoju , nic nie jem , nie uśmiecham się..mijał mnie obojętnie..jakbym była niewidzialna . Przy każdym takim spotkaniu , czy z ta kobieta czy z moim ojcem w myślach mialam tylko jedno..myslalam : " myślicie , że moje uczucia są niewidzialne.?! nie odczuwalne.?! Ja je czuje..!! Po co ja wogłole żyje.?!! Po co.?!! " . W szkole odwróciłam się od wszystkich. Nie byłam w stanie nikomu zaufać .
Mieszkałam w Polsce i byłam jedynaczką. Mając 11 lat zatrudniłam się w sklepie muzycznym , gdzie chodzilam po szkole..byly tam spore zarobki. Mialam 11 lat , ale przyjeli mnie. Miałam dość dużo pieniedzy , wiec kupilam sobie laptopa , zaczelam sluchac bardzo dużo muzyki , ktora po cześci mi pomagała . Po roku zaczęłam uczyć się grać na gitarze , a potem na pianinie. W wieku 14-15 lat umialam swietnie grac na tych dwoch instrumentach. Zaczęłam pisać jakieś teksty ..przeważnie były smutne , bo nic innego nie czułam oprocz smutku. Miałam kilka tekstów , potem układałam melodie na gitarze i pianinie. . Ogółem wiekszość czasu po szkole spedzalam w sklepie muzycznym - z muzyką. Kochałam moją gitare i pianino najbardziej na świecie..ale Kochalam takze moj zeszyt , w ktorym zapisywałam wszystkie neksty , nuty i akordy. Zaczelam wiecej spiewac..nawet mi to wychodziło. Po trzech latach w tym sklepie zaproponowano mi prace w Londynie. Ten sam sklep tylko inna miejscowość. Zgodziłam się . Może tam zaczne nowe życie.? Powiedzialam o tym wszystkim tatowi , a on jakoś specjalnie się tym nie przejął tylko powiedział zwyczajne , obojętne .: " rób co chcesz " . Przez głowe przeszła mi myśl , ze on chce sie mnie zwyczajnie pozbyć..no to mu sie udało..juz NIGDY mnie nie zobaczy.! Pojechalam taksówką do galerii kupić pare nowych ciuchów. Moj styl wyglądał tak : zero tapety na twarzy , luźna kuszulka z nadrukiem , rurki , trampki , rozpuszczone , proste włosy z grzywką na bok a do tego żemyki na rękach . Poprostu luz , styl i wygoda.;D . Kiedy spakowałam juz swoje ubrania , laptopa i reszte potrzebnych rzeczy wziełam gitare i zeszyt i pojechalam na lotnisko. Wcześniej sprzedalam pianino , a za te pieniadze kupie sobie nowe w Londynie. W samolocie usiadłam przy oknie ..włożyłam słuchawki do uszu i wpatrywalam sie w okno..a tak w sumie to w biale obłoczki . Przez cały lot nie spałam . Denerwowałam sie czy bede umiala dobrze rozmawiac po angielsku. Douczałam się tego języka , bo bardzo go lubiłam . Kiedy wylądowałam wsiadłam do taksóki i pojechałam do mieszaknia , ktore wcześniej wynajął mi mój szef - Stefan .. a raczej je kupił. Było niewielkie..w sam raz dla mnie. Urządzone stylowo..na czasie. W całym domu powiesiłam różne zdjęcia. W pokoju , w rogu polozylam gitare i zrobiłam miejsce na pianino . Odświeżyłam się , przebralam sie i przelozylam moje ubrania do szaf. Laptopa umieściłam na biórku . Urzadziłąm sobie pokoj co zajeło mi 2 godziny..potem urzadzilam reszte domu. Po 4 godzinach zrobiłam sobie herbate i postanowiłam zacząć wszystko od początku . Niemam nikogo i musze się z tym pogodzic. Musze sie wiecej uśmiechać , być bardziej energiczna . Ale nigdy nie założę szpilek i nie zrobie się plastikiem.
_____________________________________________________________
Myśle , że sie podoba.;D
Proosze o dużą ilość komentarzy . ; *
Pozdrawiam.<3
Nat. X
Miałam osiem lat kiedy zmarła moja mama. Długo nie mogłam dojść do siebie . Nie uśmiechałam się , bardzo mało jadłam , codziennie płakałam , bo bardzo mi jej brakowało. Został mi tylko tata , ktory nigdy nie liczyl sie z moim zdaniem. Po dwoch latach prawie pogodziłam sie z faktem , ze jej juz niema. Zaczelam sie nawet usmiechac ..do czasu. Pewnego dnia moj ojciec przyprowadzil do domu kobiete. Wysoka , szczypła , mniej wiecej po trzydziestce , tak jak moj tata. Krótkie , brązowe włosy , zimny wzrok i nie miły uśmiech. Podeszla do mnie i uśmiechnęła się tak jakby miało to oznaczać ` odejdź z tąd , nie wchodź mi w droge..to moje życie ` . Po tej kolacji pełnej smutku i nienawiści do tej kobiety poszłam do pokoju , zamykając sie na klucz i kładąc na łóżko. Schowałam głowe w poduszke i zaczełam płakać..znowu. To wszystko wróciło..wspomnienia , smutek , żal , pustka , samotność. Od tamtej pory zamknęłam się w sobie. Mój ojciec nawet nie zauważył , ze po szkole reszte dnia spedzam w pokoju , nic nie jem , nie uśmiecham się..mijał mnie obojętnie..jakbym była niewidzialna . Przy każdym takim spotkaniu , czy z ta kobieta czy z moim ojcem w myślach mialam tylko jedno..myslalam : " myślicie , że moje uczucia są niewidzialne.?! nie odczuwalne.?! Ja je czuje..!! Po co ja wogłole żyje.?!! Po co.?!! " . W szkole odwróciłam się od wszystkich. Nie byłam w stanie nikomu zaufać .
Mieszkałam w Polsce i byłam jedynaczką. Mając 11 lat zatrudniłam się w sklepie muzycznym , gdzie chodzilam po szkole..byly tam spore zarobki. Mialam 11 lat , ale przyjeli mnie. Miałam dość dużo pieniedzy , wiec kupilam sobie laptopa , zaczelam sluchac bardzo dużo muzyki , ktora po cześci mi pomagała . Po roku zaczęłam uczyć się grać na gitarze , a potem na pianinie. W wieku 14-15 lat umialam swietnie grac na tych dwoch instrumentach. Zaczęłam pisać jakieś teksty ..przeważnie były smutne , bo nic innego nie czułam oprocz smutku. Miałam kilka tekstów , potem układałam melodie na gitarze i pianinie. . Ogółem wiekszość czasu po szkole spedzalam w sklepie muzycznym - z muzyką. Kochałam moją gitare i pianino najbardziej na świecie..ale Kochalam takze moj zeszyt , w ktorym zapisywałam wszystkie neksty , nuty i akordy. Zaczelam wiecej spiewac..nawet mi to wychodziło. Po trzech latach w tym sklepie zaproponowano mi prace w Londynie. Ten sam sklep tylko inna miejscowość. Zgodziłam się . Może tam zaczne nowe życie.? Powiedzialam o tym wszystkim tatowi , a on jakoś specjalnie się tym nie przejął tylko powiedział zwyczajne , obojętne .: " rób co chcesz " . Przez głowe przeszła mi myśl , ze on chce sie mnie zwyczajnie pozbyć..no to mu sie udało..juz NIGDY mnie nie zobaczy.! Pojechalam taksówką do galerii kupić pare nowych ciuchów. Moj styl wyglądał tak : zero tapety na twarzy , luźna kuszulka z nadrukiem , rurki , trampki , rozpuszczone , proste włosy z grzywką na bok a do tego żemyki na rękach . Poprostu luz , styl i wygoda.;D . Kiedy spakowałam juz swoje ubrania , laptopa i reszte potrzebnych rzeczy wziełam gitare i zeszyt i pojechalam na lotnisko. Wcześniej sprzedalam pianino , a za te pieniadze kupie sobie nowe w Londynie. W samolocie usiadłam przy oknie ..włożyłam słuchawki do uszu i wpatrywalam sie w okno..a tak w sumie to w biale obłoczki . Przez cały lot nie spałam . Denerwowałam sie czy bede umiala dobrze rozmawiac po angielsku. Douczałam się tego języka , bo bardzo go lubiłam . Kiedy wylądowałam wsiadłam do taksóki i pojechałam do mieszaknia , ktore wcześniej wynajął mi mój szef - Stefan .. a raczej je kupił. Było niewielkie..w sam raz dla mnie. Urządzone stylowo..na czasie. W całym domu powiesiłam różne zdjęcia. W pokoju , w rogu polozylam gitare i zrobiłam miejsce na pianino . Odświeżyłam się , przebralam sie i przelozylam moje ubrania do szaf. Laptopa umieściłam na biórku . Urzadziłąm sobie pokoj co zajeło mi 2 godziny..potem urzadzilam reszte domu. Po 4 godzinach zrobiłam sobie herbate i postanowiłam zacząć wszystko od początku . Niemam nikogo i musze się z tym pogodzic. Musze sie wiecej uśmiechać , być bardziej energiczna . Ale nigdy nie założę szpilek i nie zrobie się plastikiem.
_____________________________________________________________
Myśle , że sie podoba.;D
Proosze o dużą ilość komentarzy . ; *
Troche krótki..jeszcze niema One Direction i dialogó , ale z czasem to sie rozkręci i pojawią się chłopcy. (:
Pozdrawiam.<3
Nat. X
niedziela, 11 marca 2012
Cześć.! ;D
Cześc.! Jestem Nat i bede pisała tu opowiadanie o dziewczynie , ktora była nie widzialna .. do czasu az poznala One Direction. <3
Prosze o duże ilości komentarzy.; *
Myśle , że opowiadanie Wam sie spodoba.(:
Nat.<3
Subskrybuj:
Posty (Atom)

