poniedziałek, 12 marca 2012

Rozdział 1.

Jestem Julia.

Miałam osiem lat kiedy zmarła moja mama. Długo nie mogłam dojść do siebie . Nie uśmiechałam się , bardzo mało jadłam , codziennie płakałam , bo bardzo mi jej brakowało. Został mi tylko tata , ktory nigdy nie liczyl sie z moim zdaniem. Po dwoch latach prawie pogodziłam sie z faktem , ze jej juz niema. Zaczelam sie nawet usmiechac ..do czasu. Pewnego dnia moj ojciec przyprowadzil do domu kobiete. Wysoka , szczypła , mniej wiecej po trzydziestce , tak jak moj tata. Krótkie , brązowe włosy , zimny wzrok i nie miły uśmiech. Podeszla do mnie i uśmiechnęła się tak jakby miało to oznaczać ` odejdź z tąd , nie wchodź mi w droge..to moje życie ` . Po tej kolacji pełnej smutku i nienawiści do tej kobiety poszłam do pokoju , zamykając sie na klucz i kładąc na łóżko. Schowałam głowe w poduszke i zaczełam płakać..znowu. To wszystko wróciło..wspomnienia , smutek , żal , pustka , samotność. Od tamtej pory zamknęłam się w sobie.  Mój ojciec nawet nie zauważył , ze po szkole reszte dnia spedzam w pokoju , nic nie jem , nie uśmiecham się..mijał mnie obojętnie..jakbym była niewidzialna . Przy każdym takim spotkaniu , czy z ta kobieta czy z moim ojcem  w myślach mialam tylko jedno..myslalam : " myślicie , że moje uczucia są niewidzialne.?! nie odczuwalne.?! Ja je czuje..!! Po co ja wogłole żyje.?!! Po co.?!! " . W szkole odwróciłam się od wszystkich. Nie byłam w stanie nikomu zaufać .
Mieszkałam w Polsce i byłam jedynaczką. Mając 11 lat zatrudniłam się w sklepie muzycznym , gdzie chodzilam po szkole..byly tam spore zarobki. Mialam 11 lat , ale przyjeli mnie.  Miałam dość dużo pieniedzy , wiec kupilam sobie laptopa , zaczelam sluchac bardzo dużo muzyki , ktora po cześci mi pomagała . Po roku zaczęłam uczyć się grać na gitarze , a potem na pianinie. W wieku 14-15 lat umialam swietnie grac na tych dwoch instrumentach. Zaczęłam pisać jakieś teksty ..przeważnie były smutne , bo nic innego nie czułam oprocz smutku. Miałam kilka tekstów , potem układałam melodie na gitarze i pianinie. . Ogółem wiekszość czasu po szkole spedzalam w sklepie muzycznym - z muzyką.  Kochałam moją gitare i pianino najbardziej na świecie..ale Kochalam takze moj zeszyt , w ktorym zapisywałam wszystkie neksty , nuty i akordy. Zaczelam wiecej spiewac..nawet mi to wychodziło. Po trzech latach w tym sklepie zaproponowano mi prace w Londynie. Ten sam sklep tylko inna miejscowość. Zgodziłam się . Może tam zaczne nowe życie.? Powiedzialam o tym wszystkim tatowi , a on jakoś specjalnie się tym nie przejął tylko powiedział zwyczajne , obojętne .: " rób co chcesz " . Przez głowe przeszła mi myśl  , ze on chce sie mnie zwyczajnie pozbyć..no to mu sie udało..juz NIGDY mnie nie zobaczy.! Pojechalam taksówką do galerii kupić pare nowych ciuchów. Moj styl wyglądał tak : zero tapety na twarzy , luźna kuszulka z nadrukiem , rurki , trampki , rozpuszczone , proste włosy z grzywką na bok a do tego żemyki na rękach . Poprostu luz , styl i wygoda.;D . Kiedy spakowałam juz swoje ubrania , laptopa i reszte potrzebnych rzeczy wziełam gitare i zeszyt i pojechalam na lotnisko. Wcześniej sprzedalam pianino , a za te pieniadze kupie sobie nowe w Londynie. W samolocie usiadłam przy oknie ..włożyłam słuchawki do uszu i wpatrywalam sie w okno..a tak w sumie to w biale obłoczki . Przez cały lot nie spałam . Denerwowałam sie czy bede umiala dobrze rozmawiac po angielsku. Douczałam się tego języka , bo bardzo go lubiłam . Kiedy wylądowałam wsiadłam do taksóki i pojechałam do mieszaknia , ktore wcześniej wynajął mi mój szef - Stefan .. a raczej je kupił. Było niewielkie..w sam raz dla mnie.  Urządzone stylowo..na czasie. W całym domu powiesiłam różne zdjęcia. W pokoju , w rogu polozylam gitare i zrobiłam miejsce na pianino . Odświeżyłam się , przebralam sie i przelozylam moje ubrania do szaf. Laptopa umieściłam na biórku . Urzadziłąm sobie pokoj co zajeło mi 2 godziny..potem urzadzilam reszte domu. Po 4 godzinach zrobiłam sobie herbate i postanowiłam zacząć wszystko od początku . Niemam nikogo i musze się z tym pogodzic. Musze sie wiecej uśmiechać , być bardziej energiczna . Ale nigdy nie założę szpilek i nie zrobie się plastikiem.

_____________________________________________________________


Myśle , że sie podoba.;D
Proosze o dużą ilość komentarzy . ; *
Troche krótki..jeszcze niema One Direction i dialogó , ale z czasem to sie rozkręci i pojawią się chłopcy. (:

Pozdrawiam.<3

Nat. X

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz