niedziela, 15 kwietnia 2012

Rozdział 4.

Niezauwazylismy kiedy bylo  juz ciemno .Naszczescie w starym parku bylo pare latarni ktore oswiecaly teraz juz kolorowe uliczki . Hazza odprowadzil mnie pod dom a sam pojechal z przyjacielem . Weszlam do domu i udalam sie do pokoju po pizdzamke . Odswiezylam sie , i poszlam spać . Rano obudzil mnie SMS od Harrego . " Hej . Przyjdziesz dziś do mnie na obiad .? Poznasz moich przyjaciół . Bedzie fajnie . ;D - X '  " . Oczywiscie odpisalam , ze sie zgadzam..bardzo lubilam spedzac z nim czas..a znalismy sie tak malo. . Byla godzina 10:13 a na 14:00 mialam byc u chlopaka. Na sniadanie wypilam tylko kawe , przebralam sie w mietowe rurki , bialo - mietowa koszule w kratke i bialy podkoszulek + trampki . Wlosy rozpuscilam i podwinelam rekawy koszuli . Zagralam pare piosenek na gitarze i pianinie , potem wyszlam na balkon i nucąc ostatnia zagraną piosnekę usiadlam na drewnianej hustawce po turecku . O 13:30 chcialam juz wyjsc ale nie znalam adresu Loczka , wiec napisalam mu SMS . Wyszlam przed budynek i zobaczylam to samo auto co wczoraj . Podeszlam niepewnie do auta , a chloapk wyszedl z niego , przytulil mnie i oboje weszslismy do niego . Do jego domu dojechalismy w okolo 2o min .
- nie wystrasz sie..ahaha. - powiedzial Hazza i weszlismy do srodka. W domu nie bylo cicho ..wrecz przeciwnie . Chlopak z czarnymi wlosami siedzacy na sofie grał na x-boxie , chlopak w czerwonych rurkach i podkoszulku w paski skakal po sofie z dwoma marchewkami w rekach , krzyczac " Boo Bear nadchodzi.! " , chlopak w blond włosach siedzial na schodach i jadl hamburgera , a wysoki szatyn chyba prubowal podskoczyc do sufitu .
- EEEEII.! - krzyknal Harry i wszyscy staneli w bezruchu patrzac sie na nas.
- to jest Julka . - podałam ręke chlopakom i kazdy mi sie przedstawil . Usiedlismy do stolu , zjedlismy naprawde pyszny obiad , po czym pochwalilam chlopakow i przenieslismy sie do salonu na sofe. Niall właczyl jakis film po czym usiadl z miska popcornu miedzy mna a Liamem . Ja siedzialam obok Hazzy a Zayn i Louis na podlodze . Podczas filmu chlopaki wyglupiali sie , a ja sie tylko smialam .
- hahaha..o matko.! jak bede smutna to tutaj przyjde .ahhaha. - oznajmilam ze smiechem chłopakom.
- wpadaj kiedy chcesz. - oznajmil Lou.
- posłuchajcie tego .. - zaczelam obracając się do Hazziatka. - " Twoje zęby są jak gwiazdy , żółte i daleko od siebie . " . - po tych słowach wszyscy zaczeli sie smiac , a Harry zrobił smutną minkę.
- oj taam..nie smutaj mi tu ..to byly tylko żarty ..masz śliczne , białe ząbki i blisko siebie. - powiedzialam i jeblam smila w strone Loczka. Chlopak usmiechnal sie i wystawil rzad bialych zebow. Do okolo 21:00 wszyscy sie wyglupialismy , ale musialam juz wracac.
- podwioze Cie. - oznajmil Loczek.
- nie trzeba..pojade taxówka.
- odwioze Cie , chodź.
- no okeeej. Dobranoc chlopaki.! - krzyknelam wychodzac.
- Dobranoc.!! - krzykneli razem .
Po okolo 20 min bylismy na miejscu . Pozegnalam sie z chlopakiem i weszlam do mieszkania . Usiadlam do pianina a slowa same przychodzily . Potem gitara , lazienka , telewizja i poszlam spac.

________________________________

Siema.! ;D

dziś taki krótszy troche.; / no , ale brak czasu.; /
jutro mam spr z historii.-.- masakra.; /

PROSZE WAS O KOMENTARZE..NA TEN BLOG WCHODZI 180 OSOB , A KOMENTARZA ANI JEDNEGO NIEMA.; <

PROSZE CHOCIAZ O KROTKI KOMENTARZ. TO DLA MNIE WIELE ZNACZY.

Z GORY DZIEKUJE. I POZDRAWIAM.!

Nat. - X '

1 komentarz:

  1. hahahaha.. tekst o zębach. <3
    hmm..ciekawe z kąt go znasz. :D
    świetny rozdział. ; *

    OdpowiedzUsuń