wtorek, 17 kwietnia 2012

Rozdział 5 .

O 8:00 obudził mnie budzik ..no tak..praca. Poszłam do łazienki , wzięłam prysznic i przebralam sie w ciemne , dżinsowe rurki , niebieską luźną bluze koszulke z fioletowym nadrukiem , szrą bluzę z niebieskimi i fioletowymi wzorkami , adidasy skate - bialo - niebiesko - fioletowe i rozpuscilam włosy , na które ubrałam skejtową czapkę . Podobało mi się to . Zrobiłam sb kawę i kanapki z nutellą . Po zjedzonym sniadaniu wzielam telefon , mp3  po czym wyszlam z mieszkania . Idac Londyjskimi ulicami ze sluchawkami w uszach poczulam ze wkoncu jestesm szczesliwa . Po 20 minutach doszlam do pracy u Stefana i Meg ..tam spedzilam dzien do 17:00 . Potem poszlam do parku i usiadlam na starej laweczce przy stawku . Poczulam czyjes rece na powiekach i odwrocilam sie , a tu .? Hazza.o.O
- co Ty tu robisz.? ahhhaha.
- o to samo chcialem zapytac Ciebie.
- jestem po pracy..mam prawo sie troche wyluzowac.
- a no taak..mam lepszy pomysl.
- wiec slucham Cie .
- pojedziesz ze mna do galerii..
- po co .?
- no na zakupy ..ty wybierzesz sb troche ciuchow i pomozesz wybrac mi. - powiedzial po czym jebnal wielkiego smila.
- ja niemam przy sobie kasy , ale chcetnie pomoge Ci cos wybrac.;D . Po 30 min bylismy na miejsciu .
- chodz tutaj.! Tu sa zajefajne bluzy.! - krzyknelam do Loczka.
- lubisz takie bluzy.? - spytal Loczek , gdy patrzylam na zajebista bluze z kapturem .
- taak..bardzo..moze chcesz ta.? pasuje do twojej szarej koszulki i tych ciemnych dzinsow. - powiedzialam po czym chlopak przymierzyl bluze.
- wygladasz w niej swietnie. Bierzemy. - oznajmilam ze smile i poszlismy do kasy i poszlismy do innych sklepow. Wybralam dla Loczka bluze , czerwone trampki , trzy koszulki i bluze ubierana przez glowe z napisem " Dreams do come true " . Po udanych zakupach poszlismy do pizzeri i do domu chlopcow .
- Siema wszystkim.! - krzyknelam wchodzac do salonu , gdzie chlopaki ogladali TV . ..no moze z wyjatkiem Zayna , ktory ogladal siebie w lusterku .
- Heej.! - krzykneli i pomachali mi .
- Julkaa.! - krzyczal z gory Harry .
- Słucham Cie.!
- możesz mi pomóc .?!
- Jasne.! juz idee.! - krzyknelam wchodzac do pokoju Hazziatka .
- w czym mam Ci pomoc .?
- w poukladaniu nowych rzeczy . - oswiecil mnie i jebnal slodziastego smila.
- no okeej..ale czemu jaa.? Nie umiesz sam .? hahaha.xd
- nie umiem. Bo chce zebys Ty mi pomogla.
- no dobrze , ale Ty tez bedziesz ukladaal.

- a ta czapka gdzie ma byc.?
- to nie moja. - powiedzial i cwaniacko sie usmiechnal .
- tylko .? - spytalam podnoszac jedna brew do gory .
- ta czapka i ta bluza kolo Twojej nogi jest Twoja. - powiedzial Hazza usmiechajac sie .
- alee.. - zaczelam , ale nie skonczylam , bo szanowny pan Styles raczyl mi przerwac .
- niema zadnego ale..bierzesz to i jutro widze Cie w tym w straym skateparku o 18:00 .
- no dobrze..ahahaa. Dziekuje. - przytulilam chlopaka i wrocilismy do pochowania wszystkich rzeczy. Po skonczonej " pracy " zeszlismy na dol . Chwile pogadalm z chlopcami i musialam sie zbierac . Hazza odwiozl mnie pod dom . Odrazu skierowalam sie w strone łazienki . Po wieczornej toalecie wlaczylam TV i usiadlam wygodnie na kanapie . Mialam mokre wlosy i musialy mi wyschnac . W polowie filmu dostalam SMS od kogo.? Od Harrego . Chwile ..dluzsza chwile...a w zasadzie caly film pisalam z Hazzą . Potem polozylam sie i odrazu zasnelam .
 Nastepnego dnia obudzilam sie o 8:00 , zrobilam sb kawę , odswiezylam sie , przebralam w : krotkie ,dżinsowe spodenki , luźną , czarną bluzke z nadrukiem i do tego czarne glany . Na sniadanie wypilam tylko kawe , a po drodze do pracy kupie sb drożdżówkę .

***
O 18:00 bylam umowiona z Harrym w skateparku , dlatego odrazu po pracy u Meg pojechalam do domu i przebralam sie w ciemne dżinsy , bluze i czapke od Hazzy + fioletowa koszulke . Rozpuscilam wlosy i wyszlam . Na rampie siedzial juz Hazza w ciemnych dżinsach , takiej bluzie i czapce jak ja.  Podeszlam do niego , a on mnie przytulil i jebnal smila.
- eii.! Hahhahaa..jestes ubrany tak jak ja ..ahhahaa. - powiedzialam smiejac sie.
- no taak..teraz wygladamy jak brat i siostra..jak bliźniaki . - powiedzial z usmiechem..szerokim usmiechem i smiesznie poruszal brwiami .
- no dobra. Co dziś robimy .? - spytalam rozgladajac sie po parku .
- mam cos nowego . opanowalas rolki wiec deske tez opanujesz. Trzymaj. - oznajmil Loczek , podajac mi deskorolke .

____________________________________________

Siema wsyztskim.! ;D

Rozdzial mial byc troche dluzszy , ale musze jechac po zeszyty do biologi i gegry.. bo te co mam obecnie sa 3-cześciowe. o.O xD

* proosze o komentarze.!
* nastepny rozdział pojawi sie dopiero jak bedzie co najmniej 5 komentarzy..ale licze na wiecej.! <3

Pozdrawiam.!

Nat. - X '

1 komentarz:

  1. KOCHAM <3 <3 <3 <3 <3
    NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU :D <3

    OdpowiedzUsuń